BRYGADA ŚWIĘTOKRZYSKA NARODOWYCH SIŁ ZBROJNYCH

Poniżej prezentujemy tekst edukacyjny kolegów z grupy Projekt Brygada, ludzi szczerze zafascynowanych Brygadą Świętokrzyską, którzy podążyli jej szlakiem na rowerach.

 

Największy oddział zbrojny Narodowych Sił Zbrojnych-Związku Jaszczurczego (NSZ-ZJ) – organizacji konspiracyjnej, która latem 1944 roku odmówiła podporządkowaniu się Komendantowi Głównemu Armii, generałowi Tadeuszowi Bór-Komorowskiemu, zachowując niezależność organizacyjno-wojskową.

 

Powstała 11 sierpnia 1944 roku na mocy rozkazu Komendanta Głównego Narodowych Sił Zbrojnych, generała Tadeusza Jastrzębskiego pseudonim „Powała” na bazie działających na Kielecczyźnie oddziałów partyzanckich NSZ – trzybatalionowego 204. Pułku Ziemi Kieleckiej NSZ, majora Eugeniusza Kernera „Kazimierza”, oddziału wywiadowczego Komendy Głównej NSZ podporucznika Wiktora Gostomskiego oraz oddziału zbrojnego majora (później pułkownika) Antoniego Szackiego „Bohun” „Dąbrowski”. Nowa jednostka miała działać w ramach powstałej Grupy Operacyjnej „Zachód”, której zadanie polegało na wycofaniu się przed nacierającą Armią Czerwoną na tereny zajmowane przez jednostki Aliantów Zachodnich, realizując tym samym wytyczne Naczelnego Wodza, generała Kazimierza Sosnkowskiego z 25 lipca 1944 roku.

Latem 1944 roku skład Brygady Świętokrzyskiej przedstawiał się następująco:

·         Kwatery Głównej (dowódca płk. Antoni Szacki „Bohun”, szef sztabu mjr. Leonard Zub-Zdanowicz „Ząb”)

·         202. Pułku Piechoty Ziemi Sandomierskiej (kpt. Władysław Marcinkowski „Jaxa”)

·         204. Pułku Piechoty Ziemi Kieleckiej (mjr. Eugeniusz Kerner „Kazimierz”, później kpt. Jerzy Wolski)

·         Oddziałów pomocniczych (tabory, służby tyłowe itp.)

Łącznie Brygada liczyła wówczas 850 żołnierzy.

 

Od sierpnia 1944 do stycznia 1945 roku żołnierze Brygady stoczyli blisko 20 bojów i niezliczoną liczbę mniejszych potyczek z jednostkami niemieckimi oraz partyzantką komunistyczną wspieraną przez niewielkie radzieckie oddziały desantowe. Żołnierze NSZ chronili ludność wsi oraz majątków ziemskich narażoną na grabieże ze strony Niemców i partyzantów Armii Ludowej. Przy półoficjalnej współpracy z AK likwidowano także lokalne struktury Polskiej Partii Robotniczej jako organizacji kolaborującej ze Związkiem Radzieckim, który zgodnie z doktryną polityczną Związku Jaszczurczego wobec nieuchronnej klęski Trzeciej Rzeszy, wyrastał na głównego wroga polskiej niepodległości.

Do jednego z największych bojów z udziałem żołnierzy Brygady doszło 8 września 1944 roku w rejonie wsi Rząbiec, gdzie kompletnie rozbito zgrupowanie Armii Ludowej Tadeusza Grochala pseudonim „Tadek Biały” wsparte przez sowiecką grupę wywiadu wojskowego NKGB oraz dezerterów ze wschodnich jednostek pomocniczych, dowodzoną przez majora Iwana Karawajewa. Zginęło wówczas 34 komunistów, a do niewoli wzięto 67 Sowietów i 40 Polaków. Czworo z nich po rozprawach sądu polowego uznano winnymi grabieży majątku okolicznej ludności i rozstrzelano. Większość zginęła w wyniku nieudanej próby ucieczki w nocy z 8 na 9 września, a 13 Polaków zdecydowało się wstąpić w szeregi Brygady.

Bój pod Rząbcem odbił się szerokim echem zarówno w Polsce jak i w całej Europie. Posłużył za koronny argument w toczącej się wojnie propagandowej o faszystowskim charakterze oddziałów partyzantki narodowej, która zamiast prowadzić walkę z Niemcami strzelała w plecy partyzantom komunistycznym. Mity dotyczącej tego wydarzenia pokutują do dziś i bardzo często są używane przez przeciwników uznania Brygady Świętokrzyskiej za jednostkę zasługującą na upamiętnienie jako część zbrojnego ramienia Polskiego Państwa Podziemnego. 

 

Początek operacji wiślańsko-odrzańskiej  Armii Czerwonej 12 stycznia 1945 roku był dla dowództwa Brygady kompletnym zaskoczeniem. Spodziewano się stabilizacji frontu do wiosny, co pozwoliłoby zebrać większe siły przed przejściem na Zachód. Zamiast tego jednostka „Bohuna” znalazła się w najgorszym możliwym położeniu – między nacierającymi w błyskawicznym tempie oddziałami radzieckimi a sypiącym się pod ich wpływem frontem niemieckim. 14 stycznia 1945 roku Brygada stoczyła zacięty bój z batalionem Wehrmachtu w pobliżu stacji Tunel koło Pogwizdowa. Niemożność przedarcia się za Pilicę wobec śmiertelnie niebezpiecznej bliskości wysuniętych oddziałów Armii Czerwonej zmusiła dowództwo Brygady podjęło decyzję rozpoczęcia pertraktacji z Niemcami, którzy w zamian za wypuszczenie jeńców wziętych do niewoli pod Pogwizdowem zgodzili się przepuścić polską jednostkę przez Pilicę w Żarnowcu.

 

19 stycznia Brygada znalazła się nad Odrą przekraczając rzekę w pobliżu miejscowości Otmęt. Dalej jej szlak wiódł przez Elgut, Hammer, Feldheim oraz Kaubitz. Tam dołączyła do niej Grupa AS (Akcji Specjalnej) Huberta Jury pseudonim „Tom”, zagadkowej postaci oskarżanej bardzo często o współprace z kieleckim Gestapo lub określanym wprost mianem agenta niemieckiej tajnej policji. Jego pośrednictwo pozwoliło nawiązać kontakt z dowództwami niemieckich jednostek w okolicy i wynegocjować warunki dalszego marszu na zachód. 28 stycznia po trudnych rozmowach w Ząbkowicach Śląskich udało się uzyskać pozwolenie na przejście Brygady na teren Protektoratu Czech i Moraw (okupowane Czechy).

Trasa do Czech wiodła przez Sudety, które pokonano w katastrofalnych warunkach na przełomie stycznia i lutego 1945 roku. W samym Protektoracie z miejsca nawiązano kontakt z czeskim podziemiem, starając się wykorzystać jego pomoc do kontaktu z krajem. W tym samym czasie w pobliżu Arnau skład Brygady został wzmocniony przez grupę ok. 100 Polaków, Powstańców Warszawskich, którzy wykorzystując zamieszanie spowodowane przemarszem zbiegli z niewoli. Stworzono z nich trzeci pułk Brygady nazwany poznańskim.

Podkomendni pułkownika „Bohuna” mimo, że znajdowali się na terytorium czeskim wciąż narażeni byli na możliwą kontrakcję ze strony niemieckiej. Tak było m.in. w pobliżu miejscowości Tabor, gdzie przytomny rozkaz dowódcy polecający zmianę marszruty i ukrycie się w lesie uchronił jednostkę przed nieuchronną konfrontacją z niemiecką jednostką pancerną, która przecięła jej drogę. Aby uniknąć dalszego ryzyka dowództwo Brygady zdecydowało się nawiązać współpracę z Niemcami i za ich pośrednictwem przesłać drogą lotniczą do Polski ok. 60 żołnierzy z zastrzeżeniem, że żaden oddział nie będzie otrzymywał od nich bezpośrednich zadań.

 

W dalszym ciągu stanowczo odrzucano możliwość wspólnej walki u boku Wehrmachtu przeciwko nacierającej Armii Czerwonej. Żmudne negocjacje toczyły się w marcu i kwietniu 1945 roku, ale nie przyniosły żadnych rezultatów. Polakom udało się natomiast uzyskać zgodę do dalszego marszu na zachód. Brygada ruszyła w kierunku Pilzna.

 

Kontakt z czeskim podziemiem pozwalał ustalić mniej więcej położenie oddziałów amerykańskich, które zbliżały się do zachodniej granicy Protektoratu. Pułkownik Szacki zamierzał nawiązać kontakt z Aliantami i postarać się o włączenie swojej jednostki w skład II Korpusu Polskiego generała Władysława Andersa, walczącego we Włoszech. 21 kwietnia Brygada przeszła w rejon Vsekar, gdzie planowano wykorzystać jej żołnierzy jako wsparcie dla powstania w Pilźnie lecz wobec zrozumiale asekuranckiej postawy Czechów, porzucono ten zamysł. Zamiast tego Brygada Świętokrzyska uderzyła 5 maja 1945 roku na niemiecki kobiecy obóz koncentracyjny w Holiszowie i uratowała od niechybnej śmierci blisko tysiąc więźniarek, wśród których było wiele Polek, a także Francuzek, Żydówek czy Rumunek. Manewr ten oprócz wyzwolenia obozu przyniósł także odcięcia odwrotu niemieckich wojsk i przy współpracy z 2. Dywizją Piechoty USA 3. Armii generała Georga Pattona rozbić resztki niemieckiej 13. Armii.

 

Brygada Świętokrzyska NSZ stała się tym samym jedyną polską jednostką partyzancką, która wzięła udział w walce u boku Aliantów Zachodnich.

 

Fakt, że na zachód udało się przedrzeć oddziałowi partyzanckiemu z Polski i na dodatek wziąć udział we wspólnej walce u boku oddziałów amerykańskich wywołał wśród polskiej emigracji politycznej w Londynie olbrzymią sensację. Dopiero bliższe wiadomości dowodzące, że jest to jednostka Narodowych Sił Zbrojnych i to na dodatek nie podporządkowana Komendantowi Głównemu Armii Krajowej ostudziły te nastroje.  

 

Stacjonująca na terytorium Czechosłowacji Brygada stała się celem oszczerczych ataków propagandowych ze strony Sowietów i wspierających ich polskich oraz czeskich komunistów. Żądano wydania „Bohuna” i jego podkomendnych jako faszystowskich kolaborantów. Środowisko emigracji politycznej w Londynie nie tylko nie broniło jednostki, ale niekiedy wręcz wspomagało te działania, dążąc do rozbrojenia żołnierzy NSZ i robiło wszystko, by uniemożliwić włączenie Brygady w skład II Korpusu generała Andersa. 

 

Ostatecznie Amerykanie zdecydowali rozbroić Brygadę, lecz zamiast wydać jej żołnierzy Sowietom, przesądzając tym samym ich los, przenieśli ją w sierpniu 1945 roku w okolice Coburga i przekształcili w tzw. Kompanie Wartownicze – rodzaj wsparcia dla alianckich jednostek okupacyjnych na terenie Niemiec.   

 

Projekt Brygada